Dawno już chodził mi po głowie taki wyjazd, tylko nie wiedziałem jak się za niego zabrać.
Już w podstawówce rozczytywałem się w mitologi greckiej Parandowskiego. I tak sobie mażyłem, że kiedyś zobaczę Grecję i miejsca o których za młodego czytałem.
    Pewnego dnia dostałem maila z taką oto informacją.


Grecja szlakiem Homera i Iliady.? 
Październik w Grecji to słońce i temperatury powietrza to 21-24 stopnie a woda 20 ścia. Przyjemne wiatry północno-wschodnie są idealne do spokojnej żeglugi czy to w stronę Hydry czy w stronę słynnych Cyklad…

Nie bez powodu jest nazywana Greckim St.Tropez.
To tutaj Leonard Cohen napisał większość swoich utworów… Jacht, Grecja, słońce i ... i wszyscy Ci , którzy chcą doładować słońcem akumulatory przed jesienną pluchą…
Na wyspie jest całkowity zakaz posiadania samochodów, motocykli i skuterów. Cały transport odbywa się na osiołkach. Nawet gdy byduje się dom. to trwa to długo bo transport jest na osłach.

Ta magiczna wyspa, pełna starożytnej mitologii, uroków, widoków i niesamowitego klimatu..

Ateny, Hydra, Agina, Poros – to wyspy perły Posejdona , które będziemy razem odkrywać. Pogoda piękna, ciepło . Nie ma już takich upałów jak w sezonie. Woda zaprasza do kąpieli. To bardzo rekreacyjna trasa, Cały czas mamy ląd w zasięgu wzroku a jak wpadnie nam w oko jakaś zatoka, to obowiązkowo zatrzymujemy się na morską kąpiel i plażowanie ;) Codziennie wieczorem jesteśmy w innej marinie. Wracamy do miejsca skąd wypływamy.

Mieszkamy i gotujemy na jachcie. Jest czas na relaks, odpoczynek, zwiedzanie, degustację miejscowych przysmaków i prawdziwego wina z winogron ;))

Jacht bezpieczny, wygodny, znanej typu Bavaria 46. Kabiny dwuosobowe, zamykane, toaleta , prysznic, prąd , oświetlenie, ciepła i zimna woda. Salon z aneksem kuchennym ( kuchenka dwupalnikowa z piekarnikiem, lodówka)i wszystko co potrzebne do takiego rejsu.
Myślałeś już kiedyś o takim wyjeździe ?

No i to był dar od losu. Po tym mailu zadzwoniłem do firmy dopytałem szczegóły i mimo tego, że do wyjazdu zostały mi tylko 11 dni, to z wywieszszonym językiem ale zdążyłem :)

Genialny wyjazd, super załoga i fajny kapitan.A ja pływałem na falach i falach historii smakując każdą kroplę i każdy kamień, po którym może chodził sam Zeus.

Był jednak jeden wielki minus w tym całym wyjezdzie.
Jedyny minus polegał na tym , że pierwszego dnia utopiłem komórkę, ale i tak było zajebiście ;))
Będę musiał jeszcze raz popłynąć i porobić zdjęcia, którymi chętnie się pochwalę.:))
Całą moją galerię wkleiłem wyżej. Najbardziej cieszę się z osłów, bo nikt takich zdjeć nie ma.:))


pozdrawiam Kamil  zwany “Czapeczka”

 

Oceń:
Udostępnij ten artykuł: facebook google twitter linkedin